Zmieniaj perspektywę. Jak otwierać oczy klientom na prawdziwą wartość mieszkania

Klient bardzo często zaczyna rozmowę o mieszkaniu od prostego porównania: cena, metraż, lokalizacja, piętro, liczba pokoi. I na tym etapie wszystko wydaje się logiczne. Jedno mieszkanie ma 60 m², drugie 63 m². Jedno kosztuje 11 000 zł/m², drugie 10 500 zł/m². Jedno jest bliżej centrum, drugie trochę dalej. Klient patrzy, porównuje, liczy i mówi: „To chyba za drogo”. Problem w tym, że zakup mieszkania nie jest zakupem płytek, telewizora ani samochodu z katalogu. Tutaj nie wystarczy porównać parametrów w tabelce. Mieszkanie to decyzja na lata. Czasem na kilkanaście lat. Czasem na całe życie.

Dlatego jednym z najważniejszych zadań doradcy sprzedaży nie jest samo prezentowanie oferty. Najważniejsze jest pomaganie klientowi zobaczyć pełny obraz decyzji. Nie tylko cenę zakupu, ale też koszt codziennego życia, wygodę, czas, bezpieczeństwo, przyszłą zmianę sytuacji rodzinnej, możliwość odsprzedaży, ryzyko złego wyboru i prawdziwe powody, dla których ktoś w ogóle chce się przeprowadzić.
Dobry doradca nie wciska. Dobry doradca zmienia perspektywę.

Klient często widzi cenę, ale nie widzi konsekwencji

W sprzedaży mieszkań bardzo często spotykamy klientów, którzy porównują oferty powierzchownie. Patrzą na cenę za metr i mówią: „Tam jest taniej”. Tylko że „taniej” nie zawsze oznacza „lepiej”.

Tańsze mieszkanie może oznaczać gorszy układ. Mniej światła. Brak miejsca na przechowywanie. Słabszy dojazd. Brak windy. Problem z parkowaniem. Gorszą ekspozycję. Większe koszty wykończenia. Lokalizację, która za trzy lata zacznie przeszkadzać bardziej, niż dziś się wydaje.
I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa rola doradcy. Nie chodzi o to, żeby klientowi powiedzieć: „Pan źle myśli”. To najgorsze, co można zrobić. Chodzi o to, żeby zadać pytanie, które otworzy mu oczy.
Na przykład: „Rozumiem, że tamta oferta jest tańsza. A jeśli spojrzymy nie tylko na cenę zakupu, ale też na codzienne funkcjonowanie, to która z tych lokalizacji będzie dla Państwa wygodniejsza za 2-3 lata?”
Albo: „A gdybyśmy założyli, że zostają Państwo w tym mieszkaniu przez 10 lat, to co będzie ważniejsze: różnica 300 zł w racie czy codzienny komfort układu i dojazdu?”
To nie jest manipulacja tylko przywracanie właściwej skali decyzji.

Cena za metr to najprostszy, ale często najgłupszy sposób porównywania

Cena za metr kwadratowy jest wygodna, bo daje pozorne poczucie kontroli. Klient myśli: „Tu mam drożej, tam mam taniej, więc wybór jest prosty”.

Tylko że dwa mieszkania o tej samej powierzchni mogą mieć zupełnie inną wartość użytkową. Jedno 60-metrowe mieszkanie może mieć świetny układ, dużą strefę dzienną, sensowne pokoje i miejsce na szafy. Drugie może mieć długi korytarz, małe sypialnie i salon, którego nie da się dobrze umeblować.
Na papierze oba mają 60 m². W życiu codziennym to są dwa różne światy. Dlatego warto zadawać klientowi pytania, które przesuwają rozmowę z „ile kosztuje metr” na „jak będzie się tutaj mieszkało”. Przykładowe pytania:

  • „Czy porównujemy cenę za metr, czy realną funkcjonalność mieszkania?”
  • „Który układ będzie łatwiejszy do umeblowania?”
  • „Gdzie będzie więcej miejsca do przechowywania?”
  • „Które mieszkanie lepiej odpowiada temu, jak naprawdę żyjecie na co dzień?”
  • „Czy ten dodatkowy metr w tańszej ofercie faktycznie daje Państwu większy komfort, czy tylko wygląda lepiej w tabelce?”

Takie pytania nie atakują klienta. One pomagają mu myśleć głębiej.

Prawdziwa wartość mieszkania często ukrywa się w codzienności

Klienci często mówią o wielkich rzeczach: cena, kredyt, lokalizacja, metraż. Ale decyzję po zakupie najczęściej oceniają przez małe, codzienne sytuacje.

  • Czy rano łatwo wyjść z dzieckiem do przedszkola?
  • Czy jest gdzie zaparkować?
  • Czy zakupy można zrobić po drodze?
  • Czy w mieszkaniu jest miejsce na rowery, walizki, odkurzacz, rzeczy sezonowe?
  • Czy sypialnia naprawdę mieści łóżko i szafę?
  • Czy salon będzie wygodny, gdy przyjdą znajomi?
  • Czy za kilka lat drugie dziecko nadal będzie miało gdzie spać?
  • Czy praca zdalna będzie możliwa bez siedzenia przy stole w kuchni?

To są pytania, które często decydują o zadowoleniu z zakupu. Tylko klient nie zawsze o nich myśli na etapie oglądania oferty.
Dlatego doradca powinien umieć „przenieść klienta w przyszłość”.
Nie tylko mówić: „Tutaj jest salon z aneksem”.
Lepiej powiedzieć: „Proszę sobie wyobrazić zwykły poniedziałek rano. Jedno dziecko szykuje się do szkoły, drugie jeszcze śpi, Państwo wychodzą do pracy. Czy ten układ pomaga w takim poranku, czy będzie tworzył chaos?”
To jest zmiana perspektywy. Nagle mieszkanie przestaje być rzutem PDF. Zaczyna być realnym życiem.

Klient nie zawsze wie, czego chce

Wielu klientów przychodzi z gotową deklaracją:

  • „Szukamy 3 pokoi”.
  • „Tylko centrum”.
  • „Musi być balkon”.
  • „Nie chcemy parteru”.
  • „Maksymalnie taka cena”.

I oczywiście warto to przyjąć. Ale nie warto ślepo za tym podążać. Bo klient często mówi nie to, czego naprawdę potrzebuje, tylko to, co na tym etapie potrafi nazwać. Czasem mówi „centrum”, bo boi się słabego dojazdu. Czasem mówi „duży balkon”, bo chce mieć poczucie przestrzeni. Czasem mówi „3 pokoje”, bo nie przepracował jeszcze tematu pracy zdalnej albo powiększenia rodziny. Dlatego doradca powinien dopytywać o powód, nie tylko o parametr.

Nie: „Chce Pan balkon? Mamy balkon”.
Tylko: „Co ma Państwu dać balkon? Kawa rano, miejsce dla dziecka, kwiaty, przestrzeń, oddech?”

Nie: „Chcecie centrum? Mamy centrum”.
Tylko: „Co jest najważniejsze w centrum: dojazd, życie miejskie, restauracje, praca, prestiż, brak samochodu?”

Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa rozmowa sprzedażowa.

Zmienianie perspektywy to nie pouczanie

Największy błąd doradców polega na tym, że próbują klienta przekonać argumentami. Klient mówi: „Za drogo”, a doradca od razu zaczyna bronić ceny. Klient mówi: „Daleko”, a doradca zaczyna tłumaczyć, że wcale nie tak daleko. Klient mówi: „Musimy się zastanowić”, a doradca recytuje kolejne zalety inwestycji.

To zwykle nie działa. Zmiana perspektywy polega na zadawaniu pytań, które klient sam zaczyna sobie układać w głowie.

Przykłady:

  • „A co będzie dla Państwa większym problemem za rok: wyższa cena zakupu czy codzienny brak miejsca?”
  • „Jeśli wybierzecie Państwo tańsze mieszkanie, ale z gorszym układem, to gdzie najbardziej odczujecie ten kompromis?”
  • „Co musiałoby się wydarzyć, żebyście za 5 lat powiedzieli: dobrze, że wybraliśmy właśnie to mieszkanie?”
  • „Jakiego błędu najbardziej chcielibyście uniknąć przy tej decyzji?”
  • „Czy szukamy najtańszego mieszkania, czy najlepszego mieszkania w Państwa budżecie?”
  • To ostatnie pytanie jest bardzo mocne. Bo ustawia rozmowę na właściwym poziomie.

Storytelling pomaga pokazać to, czego klient jeszcze nie widzi

Historie są jednym z najlepszych narzędzi do zmiany perspektywy. Nie dlatego, że brzmią ładnie. Dlatego, że klient łatwiej przyjmuje historię niż pouczenie.
Zamiast mówić: „Proszę nie patrzeć tylko na cenę”.
Można powiedzieć: „Mieliśmy kiedyś klientów, którzy porównywali dwie oferty. Jedna była tańsza, więc wydawała się oczywistym wyborem. Dopiero przy drugim spotkaniu wyszło, że ta tańsza opcja oznaczałaby codziennie dłuższy dojazd, brak miejsca na drugie auto i mniejszy pokój dla dziecka. Na początku patrzyli na różnicę w cenie. Później policzyli, ile ich będzie kosztować ten kompromis w codziennym życiu.”
Taka historia nie atakuje. Nie mówi: „Nie ma Pan racji”. Pokazuje przykład i pozwala klientowi samemu wyciągnąć wniosek.
Można też użyć historii ostrzegawczej: „Często klienci na początku mówią, że metraż jest najważniejszy. A potem po odbiorze okazuje się, że bardziej liczy się układ. Bo 4 m² w korytarzu nie dają takiej wartości jak 4 m² w salonie albo pokoju dziecka.”
To są proste historie, ale bardzo dobrze działają, bo sprowadzają rozmowę z teorii do życia.

Najlepszy doradca nie sprzedaje mieszkania. Pomaga klientowi podjąć lepszą decyzję

To jest bardzo ważna różnica. Słaby sprzedawca myśli: „Jak przekonać klienta do tej oferty?”
Dobry doradca myśli: „Jak pomóc klientowi dobrze zrozumieć decyzję?”
To zmienia wszystko. Ton rozmowy. Pytania. Sposób prezentacji. Follow-up. Pracę z obiekcjami.
Jeżeli klient mówi: „Za drogo”, nie trzeba od razu walczyć o cenę. Można zapytać: „W porównaniu do czego?”
Jeżeli klient mówi: „Musimy pomyśleć”, można zapytać: „Jasne. Nad czym konkretnie chcecie się Państwo zastanowić: nad finansowaniem, układem, lokalizacją czy decyzją w domu?”
Jeżeli klient mówi: „Mamy inną ofertę”, można zapytać: „Co w tamtej ofercie jest dla Państwa najmocniejsze, a co budzi wątpliwość?”
Wtedy rozmowa przestaje być przepychanką. Zaczyna być wspólną analizą.

Prawdziwa wartość mieszkania to suma kilku rzeczy

Wartość mieszkania to nie tylko cena. To połączenie wielu elementów:

  • lokalizacji,
  • układu,
  • światła,
  • funkcjonalności,
  • dojazdu,
  • otoczenia,
  • bezpieczeństwa,
  • standardu inwestycji,
  • potencjału odsprzedaży,
  • kosztów utrzymania,
  • wygody życia,
  • dopasowania do przyszłych potrzeb.
  • pozytywnego samopoczucia związanego z danym lokalem

Rolą doradcy jest pomóc klientowi zobaczyć tę sumę. Bo klient, szczególnie na początku procesu, bardzo często widzi tylko fragment.
I tutaj właśnie pojawia się przewaga profesjonalnej sprzedaży. Nie w tym, że doradca mówi więcej. W tym, że lepiej prowadzi rozmowę.

Prosty schemat rozmowy, który zmienia perspektywę

Możesz używać takiego schematu:

  1. Przyjmij punkt widzenia klienta

„Rozumiem, że cena jest dla Państwa ważna. Przy takim zakupie to naturalne.”

  1. Dopytaj o kryterium

„A co oprócz ceny będzie miało największe znaczenie po przeprowadzce?”

  1. Poszerz obraz

„Spójrzmy na to nie tylko przez cenę zakupu, ale też przez codzienne funkcjonowanie.”

  1. Pokaż konsekwencję

„Jeśli wybierzecie Państwo tańszą opcję, ale z gorszym układem, to gdzie ten kompromis będzie najbardziej odczuwalny?”

  1. Zakontraktuj kolejny krok

„Proponuję, żebyśmy porównali te dwie opcje na spokojnie: cena, układ, dojazd, koszty dodatkowe i wygoda życia. Przygotuję krótkie zestawienie i omówimy je jutro o 18:00. Pasuje?”

To jest sprzedaż doradcza w praktyce.

Podsumowanie

Zmienianie perspektywy nie polega na tym, żeby klienta przegadać. Nie chodzi o sztuczki, presję ani „magiczne techniki”. Chodzi o to, żeby pomóc mu zobaczyć więcej niż widzi na początku. Cena jest ważna. Metraż jest ważny. Lokalizacja jest ważna. Ale prawdziwa wartość mieszkania ujawnia się dopiero wtedy, gdy klient odpowie sobie na pytanie: jak będzie wyglądało moje życie w tym miejscu?

Dobry doradca potrafi przeprowadzić klienta od prostego porównania ofert do głębszego zrozumienia decyzji. Od „ile za metr?” do „czy to naprawdę pasuje do naszego życia?”. Od tabelki do codzienności. Od ceny do wartości. I właśnie dlatego zmiana perspektywy jest jedną z najważniejszych umiejętności w sprzedaży mieszkań.

Na warsztatach Houseller ćwiczymy dokładnie takie rozmowy: jak zadawać pytania, jak pokazywać klientowi wartość, jak pracować z obiekcjami i jak prowadzić decyzję bez nacisku, ale z konkretem. Bo dzisiaj nie wygrywa ten, kto mówi najwięcej. Wygrywa ten, kto potrafi pomóc klientowi mądrzej spojrzeć na własną decyzję.

Marcin Monarcha

Marcin Monarcha

CEO Houseller

Analityk, menedżer i ekspert mieszkaniowego rynku deweloperskiego w obszarze sprzedaży. Autor tekstów, konsultant i trener deweloperskich zespołów sprzedażowych. Absolwent deweloperskich studiów menedżerskich Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz Executive MBA na Międzynarodowym Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.

Szukasz wiedzy o sprzedaży ?

Houseller to system edukacyjny ze sprzedaży dla firm deweloperskich.
Jeśli interesuje Cię szkolenie dla twojego zespołu – napisz do mnie i dowiedz się jak mogę pomóc twojemu zespołowi efektywniej pracować z klientami kupującymi mieszkania

Słowa-klucze klienta – jak wychwycić to, co naprawdę decyduje o zakupie mieszkania

Klient może powiedzieć: „Szukamy 3 pokoi, 65 metrów, budżet do 800 tys.” – ale to wcale nie znaczy, że kupi 3 pokoje za 800 tys. To oznacza tylko tyle, że podał parametry. O decyzji nie decydują parametry, tylko powody, które stoją za nimi. A te powody bardzo często...

Po co nam persona zakupowa na rynku pierwotnym ?

Projektowanie persony zakupowej to niezwykła rzadkość w działach sprzedaży firm deweloperskich. Umówmy się, że w zasadzie prawie nikt tego nie robi - nie tylko w naszej branży. Po co więc ją projektować skoro dotychczas obyło się bez takiego pomysłu ? Pierwszym i...

Problematyczny klient u dewelopera. Czyli jaki ?

Kiedy dostaję od potencjalnych klientów zapytania o szkolenie, w opisie potrzeb programowych zawsze występuje jeden element wspólny. Chęć pracy nad znalezieniem rozwiązań w pracy z "problematycznym klientem". Wygląda na to, że ów problematyczny klient chodzi po...

Bądź Challengerem, nie ekspedientem – nowa rola sprzedawcy dewelopera

W sprzedaży mieszkań łatwo wpaść w rolę „wydawcy ofert”. Klient pyta o metraż, cenę i termin odbioru, a doradca z automatu podaje odpowiedzi. Problem w tym, że w ten sposób nie różnimy się od wyszukiwarki internetowej. Dziś skuteczny sprzedawca to ktoś więcej niż...

Audyt sprzedaży dewelopera. Jak od środka sprawdzić gdzie firma traci klientów?

W wielu firmach deweloperskich proces sprzedaży istnieje. Czasem jest opisany w CRM-ie, czasem w procedurze, a czasem tylko w głowie kierownika sprzedaży. Nieraz ma pięć różnych wersji, bo każdy doradca „robi sprzedaż po swojemu” i jakoś to działa. Problem zaczyna się...

Szkolenie z technik sprzedaży nieruchomości czyli zestaw tego co nie działa

Samo słowo techniki w sprzedaży budzi we mnie złe skojarzenia i przywołuje łopatologiczne, bazarowe metody handlowe z lat 90-tych. O dziwo wiele tych technik nadal jest uczonych na szkoleniach ze sprzedaży jako elementy skuteczne. Oczywiście ich skuteczność jest...

Dlaczego edukacja klienta jest taka ważna w sprzedaży mieszkań ?

Jeśli zastanawiałeś się kiedyś „Jak sprawić, żeby klienci wracali do mnie po ofertę i mnie polecali znajomym?”. To odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje – bądź ekspertem i dziel się wiedzą. Edukacja działa lepiej niż reklama Edukacja klienta to najskuteczniejszy...

Kiedy jest dobry czas na szkolenie sprzedawców u dewelopera ?

Rozmawiając przez ostatnie lata z wieloma menedżerami sprzedaży firm deweloperskich, dostrzegam dwie kluczowe postawy wobec rozwoju swojego zespołu sprzedażowego.  Pierwsza postawa to "nie, bo nie", druga "nie, bo teraz nie czas" a trzecia "tak, bo warto"....

Słuchaj, nie mów – sztuka zadawania pytań w sprzedaży nieruchomości

W czasie audytów sprzedażowych, cały czas doświadczam przekonania sprzedawców, że klucz do sukcesu w sprzedaży to „dobrze mówić o produkcie”. Tymczasem w sprzedaży mieszkań to nie Twoje słowa sprzedają – tylko odpowiedzi klienta. Najlepsi sprzedawcy nie dominują...

Klient-apacz, czyli jak zamienić „apaczę” w konkret?

“Jak tak tylko kliknąłem” oraz “Tak sobie tylko oglądam”. Wg moich statystyk tak wygląda połowa odpowiedzi jakie otrzymuje od leadów, przesyłanych głównie z social mediów (choć nie tylko). Kiepskie leady z social mediów Facebook i Instagram to świetne źródła...

Pracujesz w firmie deweloperskiej ?

Zachęć przełożonych do uczestnictwa w szkoleniu Houseller dla swojej firmy. Zdobądź najnowszą wiedzę sprzedażową i narzędzia do skutecznej pracy z klientami. Zostaw namiary na firmę w której pracujesz, a my skontaktujemy się i złożymy propozycję udziału w naszych seminariach.